ZASOBY W SPRAWIE ŻAŁOBY

Strata z perspektywy dziecka

Autorstwa dr Billa Webstera

„Moja matka zmarła, gdy miałam 5 lat. Czułam się nic nieznacząca, jakbym robiła się coraz mniejsza… tak nieważna, że mogłabym zniknąć. Trudno to wytłumaczyć, ale w jakiś sposób wierzyłam, że się myliłam. Przez lata czułam się, jakbym była na uboczu, mimo że inni by tak nie pomyśleli”. Sally, 35 lat, która straciła matkę.


Słowa Sally uczą nas, że uczucia dziecka związane ze śmiercią rodzica lub rodzeństwa mogą nie być oczywiste dla innych. Ponieważ dziecko myśli, że wszechświat kręci się wokół niego, śmierć może wywołać lęk, który przekłada się na „lęk przed utratą siebie”. Sally, mając pięć lat, czuła, że staje się „coraz mniejsza” i że może „zniknąć”. Ten lęk przed zagubieniem i związany z nim lęk przed byciem poza światem jest powszechny wśród dzieci w każdym wieku.


Powinno być oczywiste, że każde dziecko, które jest wystarczająco dojrzałe, by kochać, jest wystarczająco dojrzałe, by przeżywać żałobę. Dzieci w wieku przedszkolnym odczuwają każdą znaczącą stratę, często bardzo głęboko, ponieważ ich mechanizmy radzenia sobie z nią dopiero się rozwijają. Aby zrozumieć złożoność wpływu każdej sytuacji na dziecko, powinniśmy zadać sobie pytanie:


„Co oznacza TA strata dla TEGO dziecka, w TYM momencie jego/jej życia?”


Należy jednak pamiętać, że zrozumienie i reakcja dziecka na śmierć są różne w zależności od wieku i poziomu rozwoju. Śmierć oznacza różne rzeczy dla dzieci w różnym wieku.


Niemowlęta mają ograniczoną świadomość otaczającego ich świata, dlatego śmierć matki postrzegana jest jako „niedostępność” lub „nieobecność”. Niemowlę potrzebuje kontaktu fizycznego, ciepła i stałości, co daje poczucie bezpieczeństwa. Brak opiekuna zagraża przetrwaniu, wywołując lęki.


W wieku około 2–4 lat dziecko wciąż nie zdaje sobie sprawy z trwałości śmierci, ale jego lęki są silniejsze. Kreskówki sugerują, że postacie mogą zostać wysadzone w powietrze, przejechane, zranione, ale potem po prostu wstają i zajmują się swoimi sprawami. Podobnie małe dziecko może wierzyć, że „mama wróci” i nadal zachowywać się tak, jakby zmarła osoba wciąż żyła. Śmierć to po prostu „sen”, z którego się nie obudziło.


Między 5 a 9 rokiem życia dziecięce pojmowanie śmierci ulega kolejnej zmianie. Często jest to wiek „magicznego myślenia”. Postrzegają śmierć jako coś pochodzącego z zewnątrz… straszydło lub anioła, który przychodzi, by zabrać ludzi. Traktują ją jako wroga lub napastnika. W ten sposób dzieci mogą postrzegać śmierć jako coś, co można przechytrzyć, racjonalizując: „jeśli będę grzeczny lub będę postępował właściwie, będę w stanie to odwrócić”. Jeśli nie uczynimy dzieci częścią tego, co się dzieje, lub nie zachowamy tego „w tajemnicy”, zakładają, że w jakiś sposób są odpowiedzialne, a to błędne przekonanie jedynie komplikuje ich żałobę.


Ponownie pamiętając, że mówimy zarówno o poziomach rozwoju, jak i o rzeczywistym wieku, między 9 a 12 rokiem życia dziecko zaczyna rozumieć, że śmierć jest końcem życia, nieodwracalnym i naturalnym elementem życia, a nie wrogiem, który porywa ludzi. Zaczynają bardziej martwić się konsekwencjami śmierci… „kto się mną zaopiekuje? czy będziemy musieli się przeprowadzić? czy tata ponownie się ożeni? (i jeśli tak, to co się z nami stanie?)”. Ponieważ nie myślą już o sobie jako o „małych dzieciach”, mogą prezentować fasadę niezależności i radzenia sobie. Chcą pocieszyć żyjącego rodzica lub członka rodziny i mogą próbować wcielić się w rolę osoby, która zmarła. Chcą pomagać, co może być w porządku, ale należy zachować ostrożność. Zbyt często młodsze dzieci mają na sobie ogromny ciężar nałożony przez kogoś o dobrych intencjach, kto mówi: „Musisz zachowywać się jak dorosły. Teraz jesteś ojcem/matką rodziny”. Dziecko podejmie się próby opanowania swojego bólu i zaprzeczenia swojej bezradności, ale nierealistyczne jest oczekiwanie, że dziecko będzie kimś innym niż dzieckiem.


Starsze dzieci często potrzebują pomocy w wyrażaniu żalu, zwłaszcza po stracie rodzica. Badania wyraźnie pokazują, że nastolatki odczuwają głębszy żal, ale rozpaczliwie starają się go nie okazywać. Nastolatki są zawieszone między zależnością z dzieciństwa a odpowiedzialnością dorosłych, którą pragną zdobyć. Młoda osoba może obawiać się, że wyrażanie głębokiego smutku lub żalu jest oznaką powrotu do dziecięcej wrażliwości, której stawia opór ze stoickim spokojem. Jednak konflikt z rodzicami jest również częścią roli nastolatka, a zatem śmierć rodzica w trakcie tego przejścia od zależności do samostanowienia może być trudna. Poza tym, mówienie o tęsknocie za rodzicami nie jest postrzegane jako „fajne”. Nastolatki są niezwykle zaniepokojone akceptowalnością swoich reakcji wobec innych, zwłaszcza rówieśników. Dlatego nastolatkowi może być trudno wyrazić uczucia, jakie może wywołać śmierć rodzica.

Każda śmierć konfrontuje nastolatków z ich własną śmiertelnością. Mogą umrzeć. Zirytowani śmiercią, mogą przyjąć postawę „Dlaczego miałbym się tym przejmować?”. Być może w ramach obrony, a może w akcie buntu, młodzi ludzie czasami angażują się w lekkomyślne lub niebezpieczne zachowania, aby pokazać, że im na niej nie zależy lub aby udowodnić swoją nieśmiertelność.


Jak już wspomnieliśmy, dziecko, którego śmierć osobiście dotknęła, będzie miało wiele obaw, między innymi:


  • Strach przed utratą drugiego rodzica (co się wtedy ze mną stanie)
  • Obawiam się, że on lub ona również umrze
  • Lęk przed zaśnięciem (żeby się nigdy nie obudzić, jak mama)
  • Strach przed rozłąką z rodzicem lub rodzeństwem
  • Strach przed brakiem ochrony
  • Lęk przed dzieleniem się uczuciami lub emocjami z innymi


Pewien nastolatek mówi: „Bałem się mówić mamie o tym, co czuję, bo wiedziałem, że zacznie płakać. Wtedy mój starszy brat wściekał się na mnie za to, że denerwuję mamę. Więc trzymałem swoje uczucia dla siebie i wkrótce bałem się komukolwiek o nich powiedzieć”.


Poczucie winy często wynika z czterech powszechnych przekonań wyrażanych przez dzieci, które przeżyły:


  • Śmierć jest karą za moje złe zachowanie.
  • Życzyłem tej osobie śmierci. (Dziecko myśli, że to życzenie, żeby ta osoba „umarła”, lub coś podobnego, spowodowało to zdarzenie.)
  • Nie kochałam ich wystarczająco. (…dlatego odeszli.)
  • Powinienem był umrzeć. (Często, gdy umiera rodzeństwo, dziecko może usłyszeć, jak rodzice wypowiadają się o zmarłym w samych superlatywach, i może mieć wrażenie, że woleli rodzeństwo od żyjącego; albo może nawet życzyć sobie, aby ono umarło, a zmarły przeżył.


Rozmowa z dziećmi na temat śmierci wymaga zachowania szczególnej ostrożności:


  • Dzieci zazwyczaj przeżywają żałobę stopniowo, kawałek po kawałku, i należy im pozwolić na przeżywanie żałoby w małych, dziecięcych etapach. Nie oczekuj, że dziecko zareaguje w „dorosły sposób”.
  • Używaj języka odpowiedniego do wieku dziecka. Staraj się używać języka konkretnego, a nie abstrakcyjnego. Zainicjuj rozmowę. Dzieci mogą nie zadawać pytań, ponieważ nie są pewne, czy nas, dorosłych, to zdenerwuje. Zapytaj: „Prawdopodobnie zastanawiałeś się nad…”, a następnie spróbuj sformułować pytanie, które dziecko może zadać. Odpowiadaj na pytania dziecka otwarcie i szczerze, a nawet jeśli nie ma odpowiedzi, powiedz o tym wprost.
  • Obserwuj, jak dziecko może się czuć. Rozwiej wszelkie obawy, w tym lęk przed śmiercią kogoś innego z rodziny lub przed śmiercią dziecka.
  • Upewnij dziecko co do JEGO/JEJ miejsca w rodzinie; że rodzina nadal istnieje i jego miejsce w niej jest takie samo jak zawsze.
  • Ceremonie takie jak zapalenie świecy, umieszczenie listu lub pamiątki w trumnie czy wypuszczenie balonu wypełnionego helem z dołączoną wiadomością dla osoby zmarłej mogą być skutecznymi rytuałami pożegnalnymi dla dzieci.


Kilka praktycznych wskazówek:

  • Opisując śmierć bliskiej osoby, należy używać prostego, bezpośredniego języka.
  • Bądź szczery. Nigdy nie ucz dziecka czegoś, czego później będzie musiało się oduczyć.
  • Pozwól dzieciom wyrażać wszystkie swoje emocje
  • Słuchaj dzieci, nie tylko do nich mów
  • Nie oczekuj natychmiastowej reakcji dziecka. Bądź cierpliwy i dostępny.
  • Spróbuj zrozumieć własne dorosłe uczucia związane ze śmiercią i żałobą, ponieważ dopóki sami się z nimi nie pogodzimy, trudno będzie przekazać dzieciom pozytywne nastawienie.



Dzieci nie przestają przeżywać żałoby, dopóki nie przejdą przez WSZYSTKIE etapy rozwoju. Na każdym etapie dowiadują się czegoś nowego o dawnym doświadczeniu. Dziecko może przeżywać żałobę aż do wczesnej dorosłości, ponieważ dopiero gdy jesteśmy pewni, że przetrwamy to doświadczenie, jesteśmy w stanie zintegrować fakt naszej straty z naszym zmieniającym się życiem.