ZASOBY W SPRAWIE ŻAŁOBY
Jak pomóc osobie pogrążonej w żałobie
Autorstwa dr Billa Webstera
Chętnie bym pomógł, ale po prostu nie wiem, co powiedzieć ani co powinienem zrobić. Jestem pewien, że wielu z nas może utożsamić się z takimi odczuciami. Słyszymy, że przyjaciel lub sąsiad poniósł stratę. Od razu współczujemy im i pragniemy ich pocieszyć lub wesprzeć, ale po prostu nie wiemy, co zrobić ani co powiedzieć. Często z obawy lub niemożności poruszenia tematu, milczymy. Osoba pogrążona w żałobie może odczuwać brak zrozumienia i wsparcia.
Oto osiem praktycznych sugestii, w jaki sposób możemy w pozytywny i konstruktywny sposób pomóc osobom, które poniosły stratę, i wesprzeć je w chwili, gdy tego potrzebują.
1) Bądź tam.
Naszą pierwszą reakcją jest często: „Co mogę zrobić?” i jest ona cudowna. Większość z nas chce zrobić coś, aby złagodzić ból straty. Ludzie oferują wszelkiego rodzaju praktyczną pomoc, taką jak dostarczanie jedzenia, opieka nad dziećmi i wiele innych przykładów. Jednak często potrzeba, aby ludzie nie tylko działali. Jako osoby pomagające powinniśmy przejąć inicjatywę i nawiązać kontakt. Pamiętaj, że osoba w żałobie jest w szoku i nie funkcjonuje zbyt dobrze. Może nie być w stanie odpowiedzieć na twoje szczere oferty: „Daj mi znać, czy mogę coś zrobić?”. Może nie wiedzieć, czego potrzebuje. Pierwszą rzeczą jest wyciągnąć rękę, nawiązać kontakt i być tam. Nie martw się o to, co powiesz lub zrobisz. Może to być zaskakujące, ale tak naprawdę niewiele pamiętam z tego, co mi powiedziano w domu pogrzebowym. Pamiętam, że byli tam pewni ludzie, a ich obecność zrobiła całą różnicę. Po prostu bądź sobą. Dar obecności jest najważniejszy dla osób w żałobie.
2) Proszę posłuchać.
Jedną z dobrych rzeczy w dniach poprzedzających pogrzeb jest możliwość rozmowy o zmarłym i wydarzeniach związanych ze śmiercią. Niestety, proces ten często kończy się wkrótce po ceremonii pogrzebowej. Badania wykazały, że najpoważniejszym czynnikiem powodującym niepowodzenie w radzeniu sobie ze stratą jest brak lub nieadekwatność wsparcia społecznego. Mówiąc wprost, ludzie potrzebują rozmawiać… co oznacza, że inni muszą słuchać. Właściwie lepiej byłoby powiedzieć, że ludzie potrzebują rozmawiać i rozmawiać, i mieć powtarzające się okazje do ponownego przeżywania życia i śmierci zmarłego. Możesz zauważyć, że powtarzają tę samą historię w kółko. Zachęcaj do tego. Choć może to być trudne dla słuchacza, każde ponowne przeżywanie tych wydarzeń to kolejny element zerwanej struny. Zainteresuj się na tyle, by dowiedzieć się czegoś o żałobie danej osoby. Daj jej pozwolenie na rozmowę, zadając pytania takie jak: Czy możesz opowiedzieć mi trochę o śmierci? Co się stało? Opowiedz mi o nim/niej. Jak się poznaliście? Jaki/jaka była/był? Co się dzieje od śmierci? Jak sobie z tym radzisz? Jak się czujesz? Z jakimi trudnościami lub wyzwaniami się zmagasz? Wiedz, kiedy zamknąć usta, a kiedy otworzyć uszy. Proste umiejętności słuchania, takie jak utrzymywanie kontaktu wzrokowego, pochylanie się do przodu i kiwanie głową, mogą zachęcić osobę pogrążoną w żałobie do otwarcia się. Niewypowiedziane komunikaty: „Jesteś ważny, a to, co mówisz, jest ważne i chcę usłyszeć wszystko, co mi mówisz”.
3) Zinterpretuj „normalne” zachowanie.
Ważne jest, aby zrozumieć, czym jest żałoba i jak się objawia. Tylko wtedy będziemy wiedzieć, co jest normalne. Żal to emocjonalna reakcja na znaczącą stratę. Objawia się na wiele różnych sposobów, w większym lub mniejszym nasileniu i w różnych kombinacjach. Mówiąc prościej, żałoba jest nieprzewidywalna. Właśnie dlatego tak trudno zdefiniować lub ująć w ramy normalność. Co jest normalne? Dlaczego dwie różne osoby mogą reagować na żałobę w zupełnie inny sposób, a oba można uznać za normalne? Nasza reakcja na żałobę to unikalna mieszanka wielu emocji. Niektóre z nich to szok, niedowierzanie, odrętwienie, płacz, dezorientacja, lęk, depresja, poczucie winy, gniew, samotność, rozpacz, smutek, bezradność, frustracja, drażliwość, uraza, zmęczenie, zaburzenia snu, objawy fizyczne i obniżona samoocena. Wszystkie te emocje są normalne. Osoby pogrążone w żałobie, nie rozumiejąc tej emocjonalnej eksplozji, której mogą doświadczać, często myślą, że tracą rozum. Nie tracą! Są normalne. Mogą potrzebować pomocy, aby poradzić sobie ze wszystkimi swoimi emocjami, ale to w porządku. Możesz nie być lekarzem ani psychologiem, ale jeśli pomożesz ludziom dostrzec, że ich żałoba jest normalna, przyniesiesz im najlepsze lekarstwo. Przy okazji, w tej serii znajdziesz inne wiadomości, które pomogą Ci lepiej zrozumieć proces żałoby.
4) Uzasadnij uczucia żalu:
- Staram się nigdy nikomu nie mówić: „Wiem, co czujesz”, bo nie wiem. Skąd mam wiedzieć, co oni czują? Wiem tylko, jak ja się czułem, kiedy żałoba dotknęła mojego życia. Ludzie wypowiadają te słowa z dobrymi intencjami, ale osoba pogrążona w żałobie często ich nie docenia.
Mówienie, że wiem, co dana osoba czuje, w jakiś sposób minimalizuje jej doświadczenie. Strata jest wyjątkowa dla osoby pogrążonej w żałobie. Uczucia związane z żałobą są wyjątkowe, uwarunkowane wieloma czynnikami związanymi z relacją i okolicznościami. Jasne, straciłem żonę i pamiętam, jak się wtedy czułem… ale ktoś inny może czuć coś zupełnie innego i musimy to potwierdzić. Musimy dać tej osobie znać, że żałoba jest w porządku. Żałoba jest dla ludzi zagadkowa z wielu powodów. Objawia się w pozornie nietypowych i nietypowych zachowaniach. Ludzie czasami otrzymują komunikaty, że powinni „być silni”. Mogą szukać pozwolenia na żałobę. Pytają nas w ukryty sposób, czy bezpiecznie jest wyrazić nam to, co NAPRAWDĘ czują. Mówienie komuś, żeby NIE płakał, gdy łzy napływają do oczu, oznacza odmowę pozwolenia na żałobę. Mówienie, że musi być silny, albo że życie musi toczyć się dalej, a nawet szybka zmiana tematu na coś bardziej pogodnego, przekazuje komunikat, że żałoba i uczucia są dla nas nie do przyjęcia. Być może po prostu mówimy, że nie możemy sobie z tym poradzić, co jest całkiem w porządku. Ale jeśli chcemy być wsparciem, musimy zapewnić ich, że nie przeszkadza nam, jeśli płaczą, wściekają się i szaleją, okazują gniew lub okazują jakiekolwiek emocje związane z żałobą. Daj ludziom znać, że akceptujesz ich takimi, jacy są w tym czasie… że akceptujesz ich słabość i wrażliwość… że nie próbujesz ich „naprawiać” ani nie sugerujesz, że powinni sobie radzić lepiej. Często zdarza się krytyczny moment między przyjaciółmi, gdy głos się łamie, usta drżą, a do oczu napływają łzy. W takiej chwili mów niewiele lub nic, ale wyciągnij rękę, dotknij tej osoby, być może delikatnie kładąc dłoń na ramieniu, i daj jej znać, że może odpuścić i wyrazić żal, który odczuwa.
5) Toleruj gniewne odpowiedzi:
Przygotuj się na to, że możesz stać się obiektem gniewnych reakcji lub wybuchów złości. Nie musi to być odzwierciedleniem ciebie ani tego, co próbujesz zrobić. Nie odwzajemniaj gniewu ani nie rezygnuj z tej osoby, gdy tak się stanie. Problem z gniewem polega na tym, że nie zawsze jest on skierowany we właściwym kierunku. Osoby pogrążone w żałobie mogą być złe na lekarzy, duchownych, zakład pogrzebowy, przyjaciół… w zasadzie prawie na każdego. I są złe z jednego prostego powodu. Nie możemy dać im tego, czego najbardziej pragną. Mianowicie powrotu osoby, którą stracili. Stało się coś, czego nie da się zmienić, choćbyśmy bardzo chcieli. Poczucie bezradności w takiej sytuacji prowadzi ludzi do gniewu. Są źli, ponieważ zostali opuszczeni. Ale na czym skupiają ten gniew? Na tym, kto akurat znajduje się na linii ognia, gdy frustracja sięga zenitu. Musimy to jasno powiedzieć. Osoba nie jest na nas zła, choć trudno być obiektywnym. Musimy realistycznie oceniać pomoc, jaką możemy zaoferować. Nie możemy odebrać jej bólu. Pomimo naszych starań, nie jesteśmy w stanie naprawić sytuacji w sposób dla nich satysfakcjonujący. To nie znaczy, że nie możemy nic zrobić… po prostu musimy być realistami.
6) Daj osobie pogrążonej w żałobie nadzieję:
Nie minimalizując bólu i trudności związanych ze stratą, musimy dać osobie pogrążonej w żałobie nadzieję. Nadzieję, że pewnego dnia ból ustąpi. Nadzieję, że życie znów nabierze sensu. Nadzieję, że Bóg ma w tym wszystkim jakiś cel, nawet jeśli teraz go nie dostrzegamy. Nadzieję, że pewnego dnia życie znów nabierze sensu. Takie poczucie nadziei przyniesie ukojenie, uświadomi, że wszystko będzie lepiej i że znajdą łaskę i siłę, by iść dalej. Właśnie dlatego grupy wsparcia mogą być tak pomocne. Pokazują osobom, które niedawno straciły bliską osobę, że inni przetrwali cierpienie i agonię i odnajdują nowy sens życia. Choć osoby pogrążone w żałobie mogą tego nie czuć w danej chwili, dostrzeżenie możliwości powrotu do zdrowia jest promykiem nadziei na końcu tunelu. Dawanie żałobnikowi nadziei oznacza ciągłe zapewnianie go, że jeśli będzie odważnie pracował, ból ustąpi, a życie będzie toczyć się dalej. Może to być przypomnienie, że siła często doskonali się w słabości. Ale wiara, jaką pokładamy w tej osobie, że da sobie radę, doda jej odwagi i pewności siebie w chwilach, gdy dopadnie ją zwątpienie.
Zawsze pamiętaj, że żałoba wymaga czasu. Nie wszyscy przechodzą przez ten sam proces i nikt w tym samym tempie. Najczęściej żałoba trwa znacznie dłużej, niż społeczeństwo zdaje sobie z tego sprawę lub na to pozwala. Często narzucamy nierealistyczne oczekiwania osobom, które doświadczyły straty. Oczekujemy, że „przeboleją to w stosunkowo krótkim czasie”. Chociaż powszechnie przyjmuje się, że intensywne reakcje żałoby ustąpią w ciągu sześciu do dwunastu miesięcy, powszechnie uznaje się również, że rozwiązanie niektórych spraw może zająć lata. To od osoby pogrążonej w żałobie zależy, czy wyznaczy tempo swojej podróży. My, jej przyjaciele i rodzina, możemy tylko towarzyszyć jej w tej podróży. Nie możemy naprawić ludzi ani próbować podejmować za nich decyzji, ani wyznaczać tempa ich podróży. Ale możemy być z nimi. Możemy iść obok i dać im znać, że nie są sami. Mają przyjaciela i będą wdzięczni za to i za nas. Zmieniliśmy czyjeś życie.
I to jest w końcu największa nagroda.
