ZASOBY W SPRAWIE ŻAŁOBY
Żal w miejscu pracy
Autorstwa dr Billa Webstera
W styczniu stało się oczywiste, że Ken przegrywa czteroletnią walkę z rakiem. Connie, jego żona od ponad trzydziestu lat, wzięła miesiąc urlopu, a następnie dodatkowe pięć tygodni, aby towarzyszyć mu w bolesnym dniu w szpitalu. 17 marca Ken zmarł.
Na prośbę pracodawców Connie wróciła do pracy 30 marca. Z irlandzką determinacją i postawą „zamkniętej ręki” stłumiła swoje uczucia, maskując ból złamanego serca. Klienci i współpracownicy uważali ją za silną i „świetnie sobie radzi”.
W rzeczywistości nie było z nią dobrze. Pięć miesięcy później Connie przeżyła emocjonalny wybuch. Smutek, który tłumiła w sobie, wybuchł z całą siłą. Była całkowicie przytłoczona nie tylko intensywnym, niekontrolowanym poczuciem straty, ale także „wstydem” z powodu „straty”.
Depresja, strach, dezorientacja, płacz i rozpacz zalewały ją falami. Connie nie była w stanie obsługiwać klientów, nie załamując się. Ludzie byli w szoku, zwłaszcza „po tak długim czasie”, kiedy wydawało się, że radzi sobie tak dobrze. Jej pracodawcy, choć troszczyli się o Connie, stanęli przed dylematem – nie do końca rozumieli, co się z nią dzieje, a jednocześnie musieli martwić się o wpływ, jaki sytuacja ta wywiera na jej produktywność, współpracowników i klientów.
To jest żałoba w pracy. Ważne jest, aby zwrócić uwagę na wpływ, jaki żałoba związana ze śmiercią, rozwodem lub wieloma innymi zmianami życiowymi wywiera na ludzi w miejscu pracy. Żałoba może być druzgocącym doświadczeniem. Osoba pogrążona w żałobie staje przed emocjonalnie trudną drogą. Chociaż często twierdzi się, że żałoba jest normalna, jest ona jednak kłopotliwa i często uniemożliwia osobom takim jak Connie funkcjonowanie w pracy w akceptowalnych granicach. Długo po pogrzebie, skutki straty mogą być odczuwalne. Miesiące po tym, jak ludzie myślą, że wszystko jest poukładane, osoba pogrążona w żałobie może czuć się, jakby się rozpadała. Po stracie nasza równowaga, zdrowie i dobre samopoczucie mogą być poważnie zagrożone. Wpływa to na nas w każdej dziedzinie życia, nie pomijając naszej pracy.
Nie zdajemy sobie sprawy z ogromnego wpływu żałoby na miejsce pracy. Dotyka ona nie tylko tych, którzy ją przeżyli, ale wielu z nich zmaga się z radzeniem sobie z nią i opłakuje INNE znaczące straty – rozwód i separację, przeprowadzkę, zmianę pracy, uraz, pominięcie przy awansie, zwolnienie z pracy, wcześniejszą emeryturę i bezrobocie. W dowolnym momencie znaczna część pracowników może zmagać się z poważną stratą osobistą.
Choć chcielibyśmy podzielać ideę współczującego społeczeństwa, rzeczywistość bywa okrutna. W miejscu pracy oczekuje się od pracownika, że będzie wykonywał swoją pracę i osiągał zamierzone rezultaty, bez ludzkich emocji i bez wpływu osobistych doświadczeń. W niektórych środowiskach pracy wyrażanie osobistych uczuć jest tabu, często interpretowane jako słabość. Jednak jeśli żałoba wywołuje konieczną reakcję emocjonalną, konflikt między potrzebami jednostki a celami miejsca pracy wydaje się nieunikniony.
Większość firm uznaje śmierć za dopuszczalną przyczynę nieobecności w pracy. Wiele z nich udziela trzech dni wolnego, aby pomóc pracownikom poradzić sobie ze stratą bliskiej osoby, choć często obowiązuje hierarchia strat – trzy dni w przypadku utraty współmałżonka, dziecka lub rodzica, a jeden dzień w przypadku innych krewnych. Czasami obowiązują nieformalne zasady dotyczące śmierci współpracownika lub „przyjaciela” (termin, którego nie rozumiemy w dzisiejszym społeczeństwie bez znajomości rzeczywistej relacji). Większość firm reaguje na śmierć, oferując znaczące gesty, takie jak kwiaty czy akty żałobne, i okazuje wsparcie w okresie żałoby.
Zrozumienie procesu żałoby wskazuje, że ludzie zazwyczaj znajdują się w stanie szoku i odrętwienia w dniach po stracie. Myląc odrętwienie z siłą, niektórzy uważają, że wsparcie może zostać wycofane wkrótce po wydarzeniu. Oczekujemy lub mamy nadzieję, że ludzie po prostu „pójdą dalej”. Jednak większość przejawów żałoby pojawia się dopiero po tygodniach lub miesiącach od zdarzenia. Ze względu na brak zrozumienia tego procesu, reakcja ta zaskakuje zarówno osobę, jak i pracodawcę.
Z czasem pracownik w żałobie może odczuwać niektóre z następujących objawów: niezdolność do koncentracji; brak motywacji; zaburzenia podejmowania decyzji; dezorientacja; luki w pamięci; lęk; płacz; wycofanie społeczne; apatia; spadek produktywności; i inne, pozornie nieadekwatne reakcje emocjonalne. Są one tym bardziej dezorientujące, że są nietypowe dla danej osoby. W wyniku tych normalnych, lecz dysfunkcyjnych reakcji, tacy pracownicy często odnotowują wysoki wskaźnik absencji, zachorowań, nadużywania alkoholu i narkotyków oraz wypadków w miesiącach po poważnej stracie.
Ze względu na wpływ, jaki ma pracownik w trudnej sytuacji na produktywność, która przecież jest podstawą biznesu, wiele firm zareagowało, wprowadzając programy wsparcia dla pracowników (EAP). Programy te rozwiązują wiele problemów, takich jak nadużywanie substancji psychoaktywnych, problemy małżeńskie i emocjonalne, i odgrywają znaczącą rolę w pomaganiu pracownikom w radzeniu sobie ze stratą osobistą. Niestety, często tylko większe firmy są w stanie zaoferować taką pomoc, a przecież zasoby te są potrzebne wszystkim. W przypadku braku programu w ramach EAP, firmy lub inne agencje kierujące mogą zorganizować program wsparcia dla osób w żałobie, oferowany przez lokalny zakład pogrzebowy.
Każdy menedżer lub członek kadry kierowniczej prędzej czy później zetknie się ze śmiercią bliskiej osoby w miejscu pracy. Konieczne jest dostarczenie im informacji, które pozwolą im zrozumieć proces żałoby, a tym samym zrozumieć pracownika w żałobie. Takie zrozumienie pozwoli miejscu pracy lepiej dostosować się do potrzeb swoich pracowników. Trzy dni urlopu pogrzebowego to dopiero początek, aby zaspokoić potrzeby osoby w żałobie. Gojenie się ran wymaga czasu, często znacznie dłuższego, niż ludzie się spodziewają. Pełny wpływ żałoby odczuwa się długo po pogrzebie.
Większość ludzi nie ma możliwości ani luksusu finansowego, by wziąć dłuższy urlop. Zazwyczaj muszą kontynuować pracę, jednocześnie układając sobie życie. Znalezienie energii na jedno i drugie może być wyzwaniem. Menedżerowie i kompetentni współpracownicy mogą wiele zrobić, aby wesprzeć osoby w żałobie w tym stresującym czasie, a tym samym znacząco ograniczyć nieproduktywne zachowania. Umiejętność identyfikowania pracowników doświadczających żałoby i straty oraz kierowania ich do odpowiednich zasobów może mieć kluczowe znaczenie dla dobrego samopoczucia zarówno w środowisku pracy, jak i dla samych pracowników. Żałoba nie jest chorobą psychiczną ani aberracyjnym zachowaniem, choć czasami jest tak traktowana. Strata jest nieodłączną częścią życia. Żal jest reakcją na tę stratę i musi zostać przepracowany przez daną osobę, aby mogła się uleczyć.
Kilka pomysłów dla menedżera firmy: zorganizowanie seminariów w porze lunchu dla zainteresowanych pracowników i kadry kierowniczej; skorzystanie z grup wsparcia dostępnych w lokalnych zakładach pogrzebowych; zapewnienie zasobów w zakresie poradnictwa dla osób pogrążonych w żałobie; zorganizowanie warsztatów szkoleniowych dla pracowników na temat zrozumienia żałoby i wsparcia dla pracowników pogrążonych w żałobie.
Connie przez jakiś czas uczęszczała na zajęcia grupy wsparcia dla osób pogrążonych w żałobie, a potem zgłosiła się do mnie po poradę. To była długa droga i z trudem pogodziła się ze stratą, ale z pomocą w końcu udało jej się wrócić do pracy. Jak sama to ujęła: „Musiałam znaleźć czas na bycie w rozsypce!”. Ta możliwość dała jej sygnał, że jest ważna dla swojej firmy i dla przyjaciół, i że ludzie są gotowi wspierać ją w najtrudniejszych momentach jej życia.
